Filcowe kwiatki i obrazki Ani (Siedlce, woj. mazowieckie)

Najlepsze dzieła jeszcze przede mną
Zainteresowałam się filcowaniem, bo to ciekawa technika. Najpierw filcowałam ręcznie z mydłem, później kupiłam taką maszynę do tzw. suchej igły, która filcuje igłą bez użycia wody. Kilka obrazów udało mi się sprzedać na prezent. To jest technika kosztowna, bo sama wełna sporo kosztuje i pracochłonna, to się ludziom podoba, mówią, że ładne, ale zrozumiałe, że musi trochę kosztować. Kilka razy byłam z obrazami w Arche na targach przedświątecznych. Sam kwiatek do obrazka robi się 3 godziny, potem jeszcze trzeba połączyć w całość z tłem. Kwiatki mogą też występować jako samodzielne ozdoby do swetra np. Lubię sobie poeksperymentować i robiłam też fantazyjne szaliki i próbowałam łączyć koronkę szydełkową, którą robiła moja mama z tkaniną – jako aplikacje do płaszcza, czy spódnicy. I to też wygląda ciekawie.  Jak będę na emeryturze, to może sobie zadziergam i może wtedy nie będę już chciała zarobić, tylko będę robiła dlatego, że lubię, podoba mi się to. Ale jeszcze mam dużo czasu przed sobą.

Zdjęcia wykonała Małgorzata Jaszczołt

Projekt strony internetowej: Szymon Jaszczołt

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now