Robótki w secondhandach

Zaglądam do secondhandów w poszukiwaniu unikatów, które już miały swoje życie, jedno, może więcej…? Zawsze moją uwagę przykuwają haftowane obrusy i serwetki, szydełkowe bluzki, dziergane czapki… Zastanawiam się kto je zrobił, dlaczego się ich pozbył i dlaczego się tu znalazły. Prawie zawsze je kupuję, nie mogąc się oprzeć nie znanym historiom, które sobie projektuję, że gdzieś, ktoś wyszył, wydziergał, wyszydełkował rzecz w innej części Europy dla kogoś: córki, wnuczki, przyjaciółki – nie dla mnie, a ja zostaję nieintencyjną posiadaczką czapek, szalików, rękawiczek, obrusów…. Czuję, że w tych wszystkich bezimiennych dla mnie wyrobach kryje się dużo dobrej energii, dlatego je kupuję i zbieram: obrusy kładę na stół, noszę czapki, szaliki, rękawiczki...