Swetry Wiktorii (Siedlce)

Rodzina do ubrania
Pani Wiktoria na drutach nauczyła się robić na wsi, bo kiedyś trzeba było dziergać, żeby mieć swetry, skarpety, czapki. „Było nas w domu dużo i trzeba było nadziergać żeby było w czym chodzić zimą”. Jak przeniosła się do miasta, założyła rodzinę i miała dzieci, to w czasach kiedy trudno było dostać ładne ubrania robiła sobie, córce i znajomym różne swetry, często takie wg wymyślnych wzorów – z każdym sobie poradziła. Mówi: „Po pracy wieczorami można było dziergać i oglądać telewizor, a ja nie lubię siedzieć bezczynnie. I zawsze można było zrobić coś pożytecznego, co się przydawało do ubrania”. Ostatnio już nie robi, woli czytać, no i tyle można kupić w sklepach, że nie ma już konieczności, a ona woli poczytać.